Katechizm inaczej. Modlitwa

Ks. Tomasz Horak dodane 16.05.2006 20:13 źródło: http://kosciol.wiara.pl/

Skarbiec wiary Kościoła jest ogromny. Są w nim "nova et vetera" - rzeczy nowe i stare. Te "stare" nie starzeją się nigdy. A "nowe" nie są nowe. Trzeba jedynie najdawniejszą tradycję Kościoła odczytywać na nowo.- abp Alfons Nossol

Człowiek - i Bóg… Chyba zatraciliśmy poczucie rzeczywistości. Demokratyzacja życia, wołanie o równość powodują, że człowiek końca XX wieku jest skłonny nawet Boga “po partnersku” traktować. A przecież gdy człowiek staje przed Bogiem, stworzenie staje przed Stwórcą! Jeśli by pokusić się o wyrażenie to jakąś proporcją, można rzec: “jeden do nieskończoności”. Uniżenie się przed Bogiem nie jest umniejszeniem człowieka - jest realizmem. A ten realizm jest konieczny, by człowiek mógł odnaleźć swoją prawdziwą wielkość. Dlatego pierwszym i podstawowym nurtem modlitwy jest adoracja. Jest to postawa człowieka, który wiedząc o tej ogromnej dysproporcji, ze czcią i w milczeniu staje przed swoim Stwórcą, który jest “zawsze większy” - jak wyraził to św. Augustyn. Postawa adoracji nie umniejsza człowieka, przeciwnie - wiedząc, że stoję przed Wszechmocnym, że mogę Go słuchać i że jestem przez Niego słyszany, zyskuję pewność i siłę. Nadzieja zaś przestaje być mglistym przeczuciem, a staje się pewnością. Stąd tylko krok do błogosławieństwa. “Błogo - sławić” czyli “dobrze - mówić, życzyć”. To Bóg nam błogosławi i obdarza dobrami. Obdarzeni przez Stwórcę, uczymy się przyjmować Jego dary i odpowiadać na nie całym życiem. A serce człowieka otwiera się coraz szerzej na błogosławieństwo Wszechmocnego.

Adoracja i błogosławieństwo z natury rzeczy przeradzają się w prośbę. Stworzeni przez Boga ani nie decydujemy o początku naszego istnienia, ani nie jesteśmy panami swego losu, ani celu życia w samych sobie nie możemy odnaleźć. Prośba jest więc koniecznym i ważnym elementem realizmu naszej wiary. A że jesteśmy grzeszni, dlatego prośba o przebaczenie uprzedza wszelkie inne prośby. Tak właśnie zaczynamy Mszę św. - od uznania swej grzeszności i prośby o przebaczenie. Za nią idzie prośba o poszukiwanie Królestwa Bożego - czyli dobra, prawdy, sprawiedliwości, życia, miłości. Prosić możemy - i powinniśmy - w każdej prawdziwej potrzebie.

Nie tylko za siebie i swoje sprawy. Dlatego szczególnym nurtem modlitwy jest modlitwa wstawiennicza. Taka modlitwa przybliża nas do modlitwy Jezusa: On - jak powiada Autor Listu do Hebrajczyków - “zawsze żyje, aby wstawiać się za nami” (Hbr 7, 25). Tak naprawdę jedynym wstawiennictwem jest Jezusowe wstawiennictwo. My tylko włączamy się w błagania Zbawiciela. A powinniśmy to czynić, bo “wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5, 16). O takiej wytrwałej modlitwy wstawienniczej patriarchy Abrahama opowiada Biblia (Rdz 18, 22 - 33). Wstawiennictwo chrześcijan nie zna ograniczeń - Apostoł powtarzając nakaz Jezusa powiada, że mamy modlić się nawet za prześladowców (Rz 12, 14) i za tych, którzy odrzucają Ewangelię (Rz 10, 1).

Prośba przeradza się w dziękczynienie - bo otrzymujemy od Boga więcej, niż się spodziewamy. Modlitwa dziękczynienia jest nurtem modlitwy bardzo ważnym i charakterystycznym dla chrześcijan, którzy swą największą świętość nazwali Eucharystią, czyli dziękczynieniem. Apostoł zaś nakazuje dziękować Bogu za wszystko, w każdym położeniu (Ef 5, 20; 1 Tes 5, 18). Za wszystko? Za cierpienie i krzyż, za grzech swój czy innego też? Wielkiej trzeba wiary i ogromnej nadziei, by to apostolskie wezwanie zrozumieć, a przynajmniej zaakceptować.

Piąty - a chyba najważniejszy i bez wątpienia najpiękniejszy nurt modlitwy to modlitwa uwielbienia. Cztery poprzednie nurty wypływają ze zrozumienia jaki jest Bóg i co działa. Jest Stwórcą, obdarza, przebacza, umacnia, prowadzi… Ale czy człowiek nie może wznieść się ponad to? W jakiś niedoskonały sposób może. Człowiek może po prostu cieszyć się, że ON JEST. Podobną radość przeżywamy, spotykając kochaną osobę po dłuższym lub krótszym okresie rozłąki: “Dobrze, że jesteś!” To okrzyk spotkania dwóch serc. Dlaczego by nie ludzkiego i boskiego serca? Jak powiada Katechizm: “Szczęście serc czystych, które kochają Boga w wierze, zanim ujrzą Go w chwale” [2639]. Szereg Psalmów w Starym Testamencie, księga Apokalipsy w Nowym zawierają niezwykle uroczyste modlitwy uwielbienia Boga - Stwórcy i Zbawiciela.

Wszystkie te nurty modlitwy: adorację i błogosławieństwo, prośby i wstawiennictwo, dziękczynienie i uwielbienie zawiera w sobie liturgia Mszy św. Dlatego będąc szczytem modlitwy, staje się zarazem jej szkołą. Różnie bywa z naszą indywidualną modlitwą. Często spłycamy i upraszczamy ją - tak, iż dominuje w niej prośba. Potrzeba świadomego kształtowania własnej - osobistej i rodzinnej modlitwy, aby wszystkie nurty były w niej obecne i żywe. Dopiero wtedy modlitwa stanie się potrzebą ludzkiego serca, a nie ciężkim i niezrozumiałym obowiązkiem.

Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 2626 - 2643.

 

NABOŻEŃSTWA

ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU - CODZIENNIE 16:30 - 18:00

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ OGNISTEJ - W KAŻDĄ ŚRODĘ 17:40

DO ŚW. JÓZEFA: KAŻDY CZWARTEK 17:40

DROGA KRZYŻOWA: PIĄTEK - 7:00 I 17:30 - DLA WSZYSTKICH, 16:30 - DLA DZIECI

GORZKIE ŻALE: NIEDZIELE WIELKIEGO POSTU 15:00, 17:00

NABOŻEŃSTWIE DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO I ŚW. JANA PAWŁA II: każdy poniedziałek o 17.40

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

MSZE ŚWIĘTE W NIEDZIELE
6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:15
(Msza św. w intemcji parafian), 16:00, 18:00

MSZE ŚWIĘTE W NIEKTÓRE UROCZYSTOŚCI I ŚWIĘTA:
6:30, 9:30, 16:00, 18:00

MSZE ŚWIĘTE W DNI POWSZEDNIE
6:30, 16:00 - W KAPLICY MATKI BOŻEJ, 18:00